Coco Chanel mówiła „Kobieta w dobrych butach nigdy nie jest brzydka”. I ja się z tym całkowicie zgadzam, bo dobre buty to podstawa.
Wśród setek sklepów z butami znaleźć te, które zobaczysz i poczujesz, że to właśnie na Ciebie czekały, to wielka sztuka. Jeżeli chodzi o buty jesienne, skala problemu wzrasta nieustannie. Firmy prześcigają się w wymyślaniu nowych wzorów, krojów, materiałów do obicia obuwia. Wybór jest nieopisany. A nam potrzeba tylko… dobrych butów. Konkretnych, takich które są wygodne, wytrzymałe i połączą się z naszymi stopami niczym syrop klonowy z pankejkami.
…I kiedy strudzona szukaniem dotarłam do Carinii, poczułam, że jestem w odpowiednim miejscu. Że tutaj znajdę to, czego szukałam. I znalazłam. Zamszowe muszkieterki za kolano, z przyjemnie miękką cholewką i stabilnym obcasem. Idealne do sukienki i wąskich spodni. Eleganckie, ale niezobowiązujące. Można rzec klasyka gatunku.
Oglądając buty od Carinii rozmyślałam nad tym, ile pracy i czasu trzeba poświęcić w zaprojektowanie i wykonanie takich butów. Precyzja, pasja i serce włożone w każdy nosek buta dostrzegalne są we wszystkich egzemplarzach.

I możecie mi wierzyć, z tego sklepu nie da się wyjść z jedną parą butów.

Polecam z całego serca sklepy stacjonarne, jak i internetowe Carinii.
Bo butów nigdy nie jest za wiele. A dobre buty to nie tylko przyjemność chodzenia, ale i inwestycja na dłuższy czas.