AllABOUTLife w rozmowie z Pauliną Będźmirowską.

R: Paulina, jesteś żoną Modnego Taty oraz matką cudownego synka Bruna. Wiem, że wasze spotkanie nie było przypadkowe. Jak poznaliście się z Michałem?

Tak, jestem matką i żoną, przede wszystkim kobietą, stąd na Instagramie @mom.wife.woman 🙂 Poznanie Michała to było w dużej mierze jednak działanie przypadku. Poznaliśmy się przez Internet, ale za pośrednictwem wspólnej znajomej. Początkowo pół roku korespondowaliśmy tylko drogą elektroniczną, potem przyszedł czas na spotkanie w realu. I tak to się zaczęło.

R: Wolny czas? Masz go dużo?

Nie mam wolnego czasu (śmiech). Realizuję się zawodowo, także naukowo, bo tak jak Michał mam stopień doktora i cały czas staram się rozwijać. Poza tym mam w domu dwóch chłopaków- małego i dużego, z którymi staram się spędzić każdą wolną chwilę. Wieczorami pracujemy z Michałem, załatwiamy zaległości, planujemy kolejne przedsięwzięcia. Mój wolny czas staram się także spędzać aktywnie, bo nie znoszę nudy i monotonii.

R: Zaczęłaś niedawno zabawę w instagram:) Twój profil na Instagramie ma ponad 8000 followersów. Jak myślisz skąd ten sukces?

Zabawa w Instagram to dobre słowo. To taka rozrywka. Nie można chyba mówić o sukcesie przy takiej liczbie obserwujących, ale na pewno obserwują mnie osoby, które interesuje mój styl życia. Cenią to, że jestem matką, żoną, kobietą wykształconą, realizującą się zawodowo. Poza tym, jak każda kobieta, lubię kupować ubrania, buty, kosmetyki. Instagram to idealna platforma do wymiany opinii na babskie tematy i miejsce, gdzie można podpatrzeć nowości u innych.

R: Czym zajmujesz się na co dzień?

Jestem radcą prawnym.

R: Oboje z mężem kochacie sport. Staracie się zarazić waszą pasją syna. Czy uważasz, że aktywność fizyczna ma lepszy wpływ na rozwój dziecka?

Bez wątpienia. Ruch, spędzacie czasu na świeżym powietrzu to podstawa rozwoju. Staramy się uaktywniać synka na różnych płaszczyznach.

R: My kochamy podróżować, odkrywać nieznane. A jakie jest wasze ukochane miejsce? Gdzie najlepiej wypoczywacie?

Naszym azylem jest nasz dom. Uwielbiamy spędzać czas w otoczeniu swoich rzeczy, swoich miejsc i przede wszystkim- razem. Tak naprawdę nic więcej do szczęścia nie potrzebujemy, choć bardzo lubimy podróżować, byle nie za długo, bo tęsknimy za domem (śmiech).

R: Jakie jest Twoje motto życiowe?

Szczęście każdy nosi w sobie.