piersi

Rak piersi to dla niejednej kobiety bardzo zła informacja, wręcz wyrok. Piersi są przecież wizytówką każdej z nas, a usunięcie choć jednej z nich to poczucie utraty kobiecości. Dzięki Sophy Holland i pięknie wykonanych tatuażach wiele kobiet odzyskuje poczucie własnej wartości i może kroczyć przez życie z jeszcze większym uśmiechem.

Większość wykrytych przypadków raka piersi kończy się niestety zabiegiem mastektomii, czyli usunięciem jednej lub dwóch piersi lub sutków. Zabieg ten w jednej chwili odbiera kobiecie najważniejszy dla niej narząd, pozbawia uczucia pewności siebie, poczucia piękna. Wiele kobiet popada w depresje, zamyka się nawet przed najbliższymi czy mężem.

Zabieg mastektomii pozostawia niestety nieestetyczne blizny. Obecnie są one coraz mniej widoczne, a w miejsce usuniętego narządu możliwa jest jego rekonstrukcja. Niewiele jednak kobiet się na nią decyduje często z powodów ekonomicznych. Dlatego poszukiwane są coraz to nowe zabiegi pozwalające na ukrycie szpetnych blizn.

Sophy Holland pomysłodawczyni akcji #InkedForACause w tłumaczeniu „Wytatuowany z powodu” w  artystyczny sposób, przez wykonanie tatuażu przywraca kobietom poczucie pewności siebie i tego, że są one piękne. Dzięki tatuażowi powraca uśmiech na twarzach wielu kobiet, a jak same przyznają odzyskują kontrolę nad własnym ciałem.

Zdjęcia kobiet, które zdecydowały się na tatuaże w miejscach amputowanej piersi, lub sutków pokazał na swoich łamach amerykański magazyn „Inked”.