Monika Mrozowska – aktorka, mama, blogerka, autorka wielu książek. Wielu z nas kojarzy ją z roli w niezapomnianym serialu „Rodzina zastępcza”.

Monika Mrozowska w ekskluzywnym wywiadzie dla portalu Allaboutlife odpowiada o swojej największej pasji jaką jest gotowanie, miłości do dzieci, o ukochanych miejscach, gdzie może odpocząć od codziennych spraw.

fot. www.instagram.com/monikakingamrozowska

Redakcja: Moniko, jesteś mamą, aktorką, autorką książek, prowadzisz bloga. Musisz być świetnie zorganizowana. Skąd czerpiesz siłę na spełnianie się w tych wszystkich rolach i to tak, aby żadna z nich nie ucierpiała?

Monika Mrozowska: Cieszy mnie to, że mogę robić w swoim życiu tak różnorodne rzeczy. Przygotowywać przepisy, robić zdjęcia do swoich książek, prowadzić spotkania poświęcone zrównoważonej diecie i zdrowiu, gotować podczas warsztatów z dziećmi i dorosłymi, podróżować w poszukiwaniu nowych smaków…

Redakcja: Jaką rolę lubisz pełnić najbardziej? Mamy, aktorki czy pisarki?
Monika Mrozowska: Lubię przede wszystkim różnorodność, nie jestem typem, który potrafi zamknąć się w jednej osobowości. Dlatego bardzo doceniam czas, który mogę spędzić z dziećmi, ale tak samo mocno cieszą mnie chwile kiedy mogę brać udział w rozmaitych projektach medialnych, lubię też usiąść przed komputerem i pisać. Kiedyś pisałam sporo felietonów, teraz bardziej piszę na własny użytek np. do książek, które wydaję. Komentuję to, co mnie otacza, wspominam historie z dzieciństwa.

Redakcja: Jesteś autorką kilku książek kulinarnych. Od zawsze lubiłaś gotować czy wręcz przeciwnie, pasja przyszła z czasem?

Monika Mrozowska: Nie byłam typem dziecka, które przesiaduje w kuchni i miesza mamie lub babci w garnkach. Pasja narodziła się stosunkowo późno, gdy postanowiłam przejść na wegetarianizm. To było 17 lat temu, więc trzeba się było trochę nagimnastykować, żeby coś dobrego ugotować i tak potrzeba stała się motorem do działania, szukania wegetariańskich smaków.

Redakcja: Niedawno pojawiła się na rynku Twoja nowa książka pt. „EKOnomiczna kuchnia”. Tytuł kryje w sobie Twoją fascynację do bycia eko jak i wegetarianizmu. A co z ekonomią? Uważasz, że Polki muszą nauczyć się gotować ekonomicznie?

Monika Mrozowska: Ja w ogóle nie uważam, że ktoś coś musi 🙂 Tylko gdy słuchałam na okrągło, że zdrowe gotowanie jest drogie, że produkty trudno dostępne, że zakupy w specjalistycznych sklepach, to pomyślałam, że chyba w końcu muszę udowodnić, że to może być tanie. Zdrowe jedzenie nie oznacza rujnacji dla naszego domowego budżetu. Mało tego sprytne zakupy mogą nawet wprowadzić pewne odczuwalne oszczędności.

Redakcja: Wydaje nam się, że Polacy są coraz bardziej świadomi tego, że zdrowa dieta jest bardzo ważna. Poszukujemy coraz to nowych inspiracji, aby nasze dania były nie tylko smaczne ale przede wszystkim zdrowe. Jaki produkt Twoim zdaniem powinien na stałe zagościć w naszych kuchniach?

Monika Mrozowska: Najlepiej jeść jak najprościej. Przygotowywać posiłki z kilku składników, ale tak je łączyć, żeby zniewalały smakiem. Ja bazuję na kaszach, roślinach strączkowych, warzywach, owocach. Do tego dużo przypraw, olejów zimnotłoczonych i… masła. Śmieję się, że kocham masło z wzajemnością.

Redakcja: Moniko, prócz pisania o kuchni wdrażasz to co przelewasz na papier w praktykę. Prowadzisz wiele warsztatów kulinarnych w tym dla dzieci. Skąd pomysł, aby zaprosić dzieci do wspólnego gotowania?

Monika Mrozowska: Bo czym skorupka za młodu nasiąknie… Oczywiście się śmieję, ale dzieciaki są bardzo sprawne w kuchni. Bardzo szybko się uczą, chłoną wszystko jak gąbka. Dlatego czasami pracuje się z nimi lepiej niż z dorosłymi. Są oczywiście jednostki oporne na kulinarną wiedzę. Taka jest np. moja najstarsza córka. Lubi jeść, smakować. Gotować? Tylko wtedy jak musi.

Redakcja: Wspólne gotowanie z dziećmi to chyba dla wielu z nas moment, kiedy możemy przebywać z nimi, świetnie się bawić. Czy zdradzisz nam przepis, który zawsze się sprawdzi podczas gotowania z naszymi pociechami?

Monika Mrozowska: Najprostsze są zawsze ciasteczka. Wtedy dziecko musi skupić się tylko na wycinaniu kształtów. Teraz mamy idealny moment, za chwilę święta, więc z dziećmi będzie można przygotować pierniczki w hurtowych ilościach.

fot. www.instagram.com/monikakingamrozowska

Redakcja: Monika Mrozowska prywatnie. Jesteś wymagającą mamą, partnerką czy wręcz przeciwnie?

Monika Mrozowska: Jestem bardzo wymagająca, ale daję też maksimum wsparcia. Jestem mamą, z którą można pójść do kina, na zakupy po nową bieliznę, obejrzeć serial na netflixie, ale… zawsze powtarzam moim dzieciom, że jestem ich mamą, a nie kumpelką. Od koleżanek i kolegów mają m.in. szkołę.

Redakcja: Jak wygląda Twój dzień? Wstajesz rano i…

Monika Mrozowska: I się zaczyna. Śniadanie w domu dla dzieci, śniadanie do lunchboxów do szkoły, pomoc w wybraniu ubrania, czasami szybkie prasowanie, sprawdzenie czy umyli zęby, potem sprint do szkoły i…koło 8;30 w końcu mogę się napić kawy z mlekiem ;-))) Potem jest bardzo różnie, każdego dnia inaczej.

fot. www.instagram.com/monikakingamrozowska

Redakcja: Jak masz już chwilę dla siebie, kiedy dzieci pójdą spać, to co najbardziej lubisz robić? Jak się relaksujesz?

Monika Mrozowska: Nic specjalnego. Ulubiona książka w łóżku, a po 3-4 stronach zamykają mi się oczy i idę spać…

Redakcja: Jaka jest Twoja ulubiona książka?

Monika Mrozowska: Lubię książki których akcja dzieje się podczas 2 wojny światowej, czyli np. ” Słowik”

Redakcja: Ukochane miejsce Moniki Mrozowskiej?

Monika Mrozowska: Mój mały domek na wsi. Mój azyl, do którego gdy tylko mogę wyjeżdżam z moimi dziećmi i przyjaciółmi.

fot. www.instagram.com/monikakingamrozowska

Redakcja: Moniko, jakie masz plany na najbliższe miesiące? Gdzie będziemy mogli Ciebie spotkać?

Monika Mrozowska: Mam duże palny…wyjazdowe…

Redakcja: Dziękujemy Ci bardzo za rozmowę i życzymy wiele zdrowia i kolejnych sukcesów!

Monika Mrozowska na Warsztatach z Gwiazdą – zobacz relację.