surowa woda

Surowa woda to nowy trend mający wielu zwolenników szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Jest to nieuzdatniana, nieoczyszczona woda, którą w Polsce można kupić już do 10 zł za butelkę. Sprawdź czy może być ona niebezpieczna dla organizmu.

Surowa woda znana jest już od kilku lat, ale dopiero teraz zaczęła zdobywać coraz więcej wielbicieli. Jest ona elementem ruchu surowej żywności, który skupia się na spożywaniu naturalnych i nie poddanych obróbce termicznej owoców, warzyw, a nawet wody. Twórcą „surowej” wody jest Doug Evans, który uważa, że w dostępna w kranach woda jest zatruta i dopiero wydobywana z głębi ziemi woda, jest odpowiednia do spożycia. Jednak czy to prawda?

Woda, którą na co dzień pijemy, czy ta bezpośrednio z kranu czy butelkowana, jest poddawana uzdatnianiu i oczyszczaniu. Może być filtrowana, dezynfekowana ozonem, pomieniami UV lub chlorem. Ma to na celu eliminację groźnych dla organizmu bakterii, wirusów i pasożytów. Warto podkreślić, że woda oczyszczana jest już od wieków. Już starożytni Grecy czy Egipcjanie filtrowali wodę przy użyciu węglą drzewnego lub ałunu. Już wtedy zdawano sobie sprawę, że spożywanie „surowej” wody może przyczynić się do wystąpienia groźnych chorób.

Amerykanie, a konkretnie twórcy firmy Living Water uważają, że woda w kranach jest zatruta. Jest to ich zdaniem nieoczyszczona do końca woda pochodząca między innymi z toalet, czyli znajduje się w niej wiele zanieczyszczeń. Należą do nich między innymi środki antykoncepcyjne oraz fluor składnik pasty do zębów, który uzależnia i wpływa na kontrolowanie umysłu. Surowa woda z kolei ich zdaniem to źródlana woda niefiltrowana, nieoczyszczona i niesterylizowana. Dzięki temu ma ona zachować właściwości probiotyczne.

Jest prawdą, że w wodzie mogą znajdować się śladowe ilości leków zarówno tych na receptę jak i dostępnych bez recepty, szampon czy mydło. Ich stężenie jest jednak śladowe, a badania wykazały, że nie są szkodliwe dla ludzi właśnie ze względu na niską ilość. Ponadto przefiltrowana woda jest wolna od bakterii i choć nie ma właściwości probiotycznych może chronić nasz organizm przez zakażeniem bakteryjnym niezwykle groźnym dla naszego organizmu.

źródło: www.cnbc.com