Nie ulega wątpliwości, że mężczyzna dzisiejszych czasów zaczął o siebie dbać. Można powiedzieć, zdjął skórę i wyszedł z jaskini… Przywiązuje dużą wagę zarówno do ubioru, sylwetki, urody czy zdrowia.

Współcześni panowie otaczają się gadżetami, szukają odpowiadających im aplikacji i ekstremalnych form spędzania wolnego czasu. Baczną uwagę zwracają już nie tylko na ogólny wygląd, ale i na szczegóły: długość krawata, uczesanie, kolor paska czy butów. Myślą o tym, co jedzą, są fit, na każdym polu dokonują bardziej świadomych wyborów.

Poza coraz powszechniejszymi, dedykowanymi stoiskami dla mężczyzn powiększa się również gama kosmetyków, z których panowie regularnie korzystają . Dzięki temu rynek męskich produktów rośnie w tempie 8 proc. rocznie, znacznie szybciej niż rynek kosmetyków dla kobiet i wart jest już przeszło 1,5 mld zł.

Jak naszą zmianę postrzegają kobiety?

Tamara Arciuch, znana polska aktorka, świadoma kobieta, lubiąca klasyczne, ale i odważne stylizacje zwraca uwagę nie tylko na to, jak sama się prezentuje, ale i jak wyglądają otaczający ją mężczyźni. Mówi, że jej stylizacje opierają się na niewymuszonej naturalnej prostocie, ale zawsze z klasą – my dodamy, że efekt jest zazwyczaj piorunujący!

Kiedy schodzi z czerwonego dywanu lubi wskoczyć w sportowe ubrania, bo przede wszystkim ceni wygodę. U swoich mężczyzn lubi casualowy styl, dobrze skrojony garnitur, odpowiednią kamizelkę czy pasującą poszetkę. Chodzi o zachowanie równowagi między życiem w światłach reflektorów a codziennością.

aut. Anna Maria Zagórska

aut. Anna Maria Zagórska

A tymczasem nasi bohaterowie coraz częściej zaczynają parkować swoje auta pod salonami kosmetycznymi. 1/3 klientów stanowią mężczyźni, jeszcze niedawno traktujący zabiegi pielęgnacyjne po macoszemu.

Marta Gąska- znana polska wizażystka, pracująca przy wielu produkcjach telewizyjnych oraz właścicielka Make Up School : „ Zwracają uwagę na przesuszone włosy, nieobcy jest im manicure czy pedicure w wyspecjalizowanym salonie. W ich toaletkach zaczęły gościć kremy na dzień i noc. Ba, coraz częściej są lepiej poinformowani od swoich życiowych partnerek o nowych maseczkach czy sezonowych kuracjach”.

Marta Gąska

Marta Gąska

Czyli styl i pielęgnację mamy już w małym palcu. Czas na zakupy…

Zmienia się nasz styl życia, zmieniają się nasze wartości. Zamiast mieć, chcemy być. Przeżywać, a nie posiadać. Świadomy konsument szuka rzeczy trwałych, które mogą być droższe w zakupie, ale są znakomitej jakości, można je naprawiać i nosić wiele lat. Widać wyraźny trend: chcemy mieć w szafie mniej rzeczy, ale wybranych z dużą rozwagą. To kwestia nie tylko ekonomii, ale też świadomości ekologicznej. To zaczyna oddziaływać na modę. Z drugiej strony ważna jest wygoda i znakomite samopoczucie. W męskiej garderobie nie ma już miejsca na sztywny, ciężki i krępujący ruchy garnitur. Dlatego furorę robią garnitury i marynarki bez konstrukcji, lekkie, bez poduszek w ramionach. To jest coś co ubiera, a jednocześnie nie uwiera. Zapewnia styl i wygodę. Dobrze ubrany mężczyzna powinien postawić na klasykę, kilka dobrych koszul, kilka lekkich marynarek i koniecznie dobrej jakości buty spowodują, że odnajdziemy się w każdej niemal sytuacji” – zdradza nam Wojciech Szarski, współwłaściciel marki Macaroni Tomato Warszawa

Wojciech Szarski

Wojciech Szarski

Men’s Health (MH12/14) opublikował precyzyjną listę obowiązkowej garderoby męskiej:

1. Płaszcz

Klasyczna dyplomatka. Jej znakiem rozpoznawczym jest prosty fason podkreślający męską figurę. Jeżeli kupisz taką przed kolano, to założysz ją i do garnituru, i do dżinsów.

2. Garnitury
Mężczyzna powinien mieć cztery garnitury: szary na co dzień, letni z cienkiej wełny, zimowy (np. z flaneli w kratkę) i czarny lub ciemnogranatowy na wieczór. Wszystkie inne są ich wariantami.

3. Koszule
Kilka do pracy w kolorze białym, błękitnym, szarym, jasnoróżowym. Jeśli umiesz komponować wzory, to w paski lub kratkę. Na wieczór biała koszula z podwójnym mankietem – obowiązkowo.

4. Swetry
W jednolitych kolorach, na tyle cienkie, żebyś mógł założyć je pod zimową marynarkę. Szukaj swetrów z chociażby niewielką domieszką kaszmiru. Posłużą Ci wiele lat.

5. Dżinsy
Minimum to 3 pary: czarne, szare i granatowe. Wszystkie proste, bez żadnych dziur i przetarć. Taki fason dżinsów sprawia, że możesz je nosić i do T-shirtów, i do marynarki.

6. Dodatki
Czyli krawaty i poszetki – to jedyne elementy garderoby, które nie pełnią żadnej praktycznej funkcji. One ulegają modzie. Dzisiaj krawaty nosi się wąskie, a poszetki kolorowe.

7. T-shirty
Białe pod koszulę do pracy – szare i czarne pod cienką marynarkę lub sweter. Najlepiej z dekoltem w kształcie litery V. Kupuj tylko dobrej jakości bawełnę, która nie rozciąga się w praniu.

8. Bielizna
Dżentelmen nosi bokserki, najlepiej z dobrej jakości bawełny z dodatkiem elastycznych włókien. Daruj sobie wzory, opakowanie ma być eleganckie: biel, czerń, granat, szary.

9. Buty
Czarne, gładkie oxfordy na wieczór, czarne i brązowe brougsy na dzień, sztyblety na zimę – to zestaw minimum. Dobrze do niego dorzucić brązowe oxfordy i tzw. monki (z ang. monk shoes) na sprzączkę.


A jak nas widzą kobiety pracujące w środowisku mężczyzn?

Jestem świadomą i konkretną kobietą. Dobrze czuję się w eleganckich kreacjach, ale i takich z pazurem. Na co dzień zarządzam pracą kilku tysięcy mężczyzn. To zderzenie dwóch światów, choć widzę duży progres w stylizacjach panów. Czasami sama mam ochotę „zaszaleć” modowo, ale do pracy wolę stonowaną garderobę. Odrobinę szaleństwa stanowią moje dodatki, w tym ukochane buty.
Zawodowo dużą wagę przywiązuję do zachowania, ale i wyglądu naszych kierowców – zazwyczaj panów. Przyjęliśmy dedykowany dress code: niebieskie koszule, granatowe spodnie i krawat – długością sięgający obowiązkowo do klamry paska” –
mówi Marzena Myszkowska, członek zarządu Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie

Marzena Myszkowska

Marzena Myszkowska

Czyli uczymy się!
Dobre samochody, mobilne aplikacje, ciekawe podróże są nadal ważne dla współczesnego mężczyzny, jednak zmieniło się jego podejście – ważna jest jakość i styl. Kobiety to doceniają, chociaż my mężczyźni nadal trochę się rumienimy przed wystawami sklepowymi czy salonami SPA. Opuściliśmy jaskinię, zamieniamy skórę na modne ciuchy (choć broda jaskiniowca akurat powróciła!) Jest coraz lepiej, ale wiele jeszcze przed nami, bo jeszcze daleko nam do braci Włochów!

autor: redakcja my.time