Kosmetyki marki Orientana odniosły duży sukces sprzedażowy. Chętnie wybierają je również gwiazdy i blogerki. Portal Allaboutlife.pl wspólnie z marką Orientana zorganizował Warsztaty z Gwiazdą, które zgromadziły wielu blogerów i influencerów. Gwiazdą warsztatów była dziennikarka Hanna Lis, która z właścicielką marki Orientana – Anną Wasilewską przeprowadziła wywiad dla naszego portalu. Przeczytajcie skąd się wziął pomysł na założenie tej marki oraz kim jest jej właścicielka.

Hanna Lis: Skąd pomysł na stworzenie własnej marki Orientana?

Anna Wasilewska: Pomysł alby połączyć pracę z pasją powstał gdy pracowałam w korporacji gdy postanowiłam żyć bardziej świadomie ekologicznie, zrezygnowałam z przetworzonej żywności, zaczęłam interesować się jogą, zwracać uwagę na kwestie związane z ekologią i stylem życia „slow”.

Równocześnie w owym czasie moją pasją były podróże po krajach azjatyckich. Pozwalały na w pełni świadomy odpoczynek oraz stanowiły inspirację do planów na przyszłość. Odwiedzaliśmy z mężem kraje azjatyckie, których kultura, obyczaje i historia interesowały mnie od dawna. To tam zetknęłam się z ajurwedą, jogą, zen. Te style życia były tak różne od naszego, że moje zainteresowanie nimi jeszcze się pogłębiło.

Podróże po Azji pozwoliły mi na szersze spojrzenie na otaczającą rzeczywistość, przy czym jako kobietę szczególnie zainteresowały mnie azjatyckie rytuały pielęgnacyjne wykorzystujące naturalne oleje, zioła i ekstrakty z roślin, które tam są bazą w produktach, do dbania o piękno skóry twarzy, ciała i włosów. W Azji odkryłam kosmetyki o naturalnych składach z ciekawymi, unikalnymi składnikami.

Właścicielka marki Orientana - Anna Wasilewska

Właścicielka marki Orientana – Anna Wasilewska

Czy formuły kosmetyczne pani produktów różnią się od tych dostępnych w Europie?

Większość moich kosmetyków oparta jest na naturalnych olejach i masłach, natomiast kosmetyki masowe opierają się na bazie chemicznej. W Orientana kosmetyki wzbogacane są o wybrane składniki roślinne. Wprowadziłam na polski rynek kilkanaście całkowicie unikalnych i niespotykanych w Europie konceptów produktowych właśnie z Azji.

Na przykład balsamy w kostce -balsamy bez wody, które mają formę babeczki. Po zetknięciu się z rozgrzanym np. po kąpieli ciałem topnieją i są wchłaniane przez skórę. W 100% naturalne, roślinne farby do włosów tzw. BIO-HENNY, które nie tylko nadają kolor ale również pielęgnują.

Ponadto odnawiające skórę maski na jedwabnej tkaninie pozyskiwanej z morwy papierniczej. To formuły od lat są sprawdzone w naturalnej kosmetyce azjatyckiej. Wyszukuję ciekawe koncepty i dostosowuję je do akceptacji europejskiego konsumenta ale także udoskonalam składy przeformułowując je na całkowcie naturalne.

W jaki sposób odkryła pani właściwości roślin azjatyckich? Skąd pomysł na wykorzystanie tak mało popularnych w Europie roślin jak ashwagandha, neem, kurkuma, szafran, żeńszeń?

Podczas moich pobytów w Azji zauważyłam, że ludzie żyją tam zdecydowanie bliżej natury oraz posiadają wiedzę, jak wykorzystać jej dary w codziennej pielęgnacji ciała. Dla przykładu świetne efekty wzmocnienia włosów, ograniczenia ich wypadania można osiągnąć stosując oleje z amlą (agrestem indyjskim). Bhringraj to z kolei zioło, któremu Hindusi zawdzięczają mniejszą ilość siwych włosów na głowie. Stąd powstał pomysł na unikalny ajurwedyjski olejek do włosów zawierający oba te zioła.

W Indiach nauczyłam się, że oleje roślinne używane po kąpieli do masażu całego ciała bazujące na oleju sezamowym czynią skórę wspaniale elastyczną, nawilżoną i jędrną. Takiego efektu nie da się osiągnąć stosując choćby najdroższe balsamy do ciała z drogerii. Ważne jest jednak, by zioła i rośliny stosowane w kosmetykach były najwyższej jakości.

Tylko wówczas można mieć pewność, że ich składniki aktywne faktycznie ujawnią pełnię swych właściwości w zetknięciu ze skórą. Dlatego zdecydowałam się produkować kosmetyki Orientana w Indiach i na Tajwanie, gdzie mam bezpośredni dostęp na najświeższych surowców i do unikalnych formuł kosmetyków. 

Hanna Lis i Anna Wasilewska

Czym jeszcze wyróżnia się Pani marka?

Moje kosmetyki tworzone są na podstawie specjalnie opracowanych receptur z wykorzystaniem wyłącznie naturalnych składników. W zwykłej drogerii czy supermarkecie kupimy szampon, który zawiera szkodliwy SLS (Sodium Lauryl Sulfate). Koncerny kosmetyczne powszechnie stosują go w swoich szamponach, gdyż to najtańszy detergent obok SLES (Sodium Laureth Sulfate) i ALS (Amonium Lauryl Sulfate).

Są to chemikalia, którymi myje się pokłady statków i hal maszynowych. Zastosowane na skórę głowy działają mocno inwazyjnie, często podrażniając skórę, przyczyniają się do wypadania włosów i łupieżu. W szamponach Orientana nie ma tych substancji, zamiast nich mamy za to ekstrakt z orzechów reetha, znanych ze swych naturalnych właściwości pieniących i myjących. Podobnie wygląda sytuacja z kremami do twarzy, peelingami do twarzy czy balsamami do ust.

Masowe kosmetyki często powstają w wielkich fabrykach, gdzie maszyny odmierzają odpowiednie ilości kolejnych, chemicznych komponentów, zgodnie z powtarzalną recepturą, mieszają je i napełniają butelki i pudełka na taśmie produkcyjnej. Stąd też na opakowaniach długie listy składników, do odszyfrowania których dobrze mieć pod ręką zaprzyjaźnionego chemika. W Orientanie możemy poszczycić się naturalnymi składami kosmetyków, które zdecydowanie wyróżniają nas na rynku. Nie testujemy również naszych kosmetyków na zwierzętach i nie stosujemy składników odzwierzęcych, który byłyby pobrane ze szkodą dla zwierząt.

Bo choć problem testowania kosmetyków na zwierzętach został dostrzeżony i wprowadzono pewne uregulowania prawne, jednak niektórzy producenci używają składników odzwierzęcych pozyskiwanych ze szkodą dla zwierząt. Kiedyś jedna z Klientek opowiedziała mi o szamponie marki kreującej się na zgodną z naturą.

W składzie tego szamponu widniał tłuszcz z norek. Przecież zwierzęta te musiały zostać zabite! Nawet jeśli wersja oficjalna brzmi, że tłuszcz ten jest pozyskiwany z martwych zwierząt hodowanych w innych celach np. na futra, to przyzna Pani, że takie sytuacje stwarzają ogromne pole do nadużyć. Nie zgadzam się na to!

Chcę, by Klientki, które kupują kosmetyki Orientana miały absolutną pewność, że nie muszą obawiać się tego typu praktyk w przypadku mojej marki. Kosmetykom Orientana można zaufać. To kwestia etyki, która jest dla mnie bardzo ważna.

Prezentacja marki w trakcie warsztatów ALLABOUTLIFE

Prezentacja marki w trakcie warsztatów ALLABOUTLIFE

W jaki sposób powstają takie kosmetyki?

Pomysły i inspirację pochodzą z Azji ale także od zaprzyjaźnionych ze mną i z marką Orientana kobiet – Klientek, przyjaciółek, pracowników i blogerek urodowych. Śledzę również trendy, jakie dominują na międzynarodowych targach kosmetyki naturalnej, jednak nie podążam ślepo za trendami, bo mam ten komfort, że mogę spokojnie zastanowić się, czy dany kosmetyk jest zgodny z moimi wysokimi standardami, zarówno jeśli chodzi o skład, sposób produkcji jak i skuteczność działania.

Dopiero po mojej pełnej akceptacji rozpoczyna się proces, który prowadzi od pomysł do sklepowej półki. W zasadzie historia powstawania każdego kosmetyku to indywidualny rozdział. Wspomagamy się  zespołem specjalistów ajurwedyjskich, który sprawdza, jakie jest działanie poszczególnych ziół i olejów w danym połączeniu. Potem opracowujemy recepturę, która ma być najlepsza – bez żadnych kompromisów.

Następnie następuje proces testów, wyboru opakowań, projekty etykiet a potem rusza produkcja. Muszę podkreślić, że kosmetyki Orientana powstają w Indiach w manufakturze posiadającej rządowy certyfikat ajurwedy – nauki hinduskiej która głosi, że nie smaruje się ciała niczym, czego nie dałoby się zjeść. Kontrolujemy naturalność produktu na wielu poziomach.

Warsztaty z Gwiazdą

Kosmetyki Orientana wyróżniają się także zapachem. Czy jest to ważne?

Zapach ma istotne znaczenie dla naszego samopoczucia. Często słyszę od Klientek, że moje kosmetyki poprawiają im nastrój. Poranny masaż ciała olejkiem imbirowym z dodatkiem trawy cytrynowej sprawia, że nawet w jesienna depresja nie jest nam straszna. Jaśmin indyjski, który ma swoich wielbicieli wnosi odrobinę egzotyki do codziennego życia.

Wiele Klientek na nowo odkryło cudowne właściwości zapachu róży, która kojarzyła im się do tej pory z babcinym kufrem. Używają teraz naszego ekskluzywnego olejku do twarzy z różą japońską i szafranem, mojego ulubionego masła do ciała z różą japońską i liczi i cieszą się pięknym zapachem i efektywnym działaniem kosmetyków Orientana.

Czy kosmetyki naturalne i ekologiczne to trend, moda czy jest to coś więcej?

Z badań wynika, że coraz więcej osób wybiera zdrowy styl życia, starannie wybierając żywność, a także uprawiając sport. W sferze kosmetyków często jeszcze dajemy się zwieść reklamom obiecującym szybkie efekty przy wykorzystaniu całej tablicy Mendelejewa w przeróżnych konfiguracjach. Ale coraz więcej klientek potrafi wybierać dobre naturalne kosmetyki. I tak, wiele kobiet zmieniło już swój sposób dbania o włosy, na przykład rezygnując z farby do włosów, które są już przez specjalistów uważane za naprawdę szkodliwe, powodujące reakcje alergiczne i osłabiające włosy.

Producenci w odpowiedzi na to dodają do swoich farb dosłownie kilka kropli olejku czy wyciągu z roślin i nazywają już nową farbę „naturalną”. Nic bardziej mylnego. Wśród polskich znanych mi marek kosmetyków jedynie Orientana ma całkowicie naturalne farby – BIO HENNY, w których znaleźć można wyłącznie sproszkowane zioła, bez absolutnie żadnych dodatków. Podobnie sprawa wygląda z olejkami do pielęgnacji twarzy.

W moim olejku do twarzy z drzewem sandałowym i kurkumą znaleźć można osiem nie rafinowanych, naturalnych olejów roślinnych, ekstrakt z kurkumy oraz witaminę E i to wszystko. Natomiast w popularnych, ogólnie dostępnych „olejkach” mamy składniki chemiczne, głównie parafinę oraz kilka mililitrów olejku. Kosmetyki naturalne skomponowane tak jak moje przywracają równowagę skóry twarzy, ciała, skóry głowy i włosów, naprawdę je pielęgnując.

Ostatnio wprowadziłam olejek do pielęgnacji biustu, który oprócz działania pielęgnacyjnego oraz poprawiającego wygląd biustu jednocześnie sprzyja samobadaniu piersi. Generalnie, chciałabym z pełną świadomością podkreślić, że kosmetyki naturalne Orientana nie zawierają parabenów, silikonów, ftalanów SLS/SLES/ALS, PEGów, sztucznych zapachów oraz pochodnych ropy naftowej, np. oleju mineralnego i parafiny. Sprawdziliśmy, że klienci czytają składy i często odkładają na półkę kosmetyki, które zawierają chemiczne substancje.

blogerki na naszych warsztatach

W jaki sposób udało się pani stworzyć kosmetyki o tak wysokiej jakości za cenę przystępną dla każdej Polki?

Z pewnością kluczową kwestią jest mój bezpośredni nadzór nad każdym etapem tworzenia kosmetyku. Orientana to marka społecznie odpowiedzialna i chcę by spełniała najwyższe standardy nie tylko w zakresie jakości oferowanych kosmetyków, ale również podczas procesu ich powstawania.

Mam bardzo wysokie wymagania odnośnie składników i ich działania. Tu nie ma żadnych kompromisów. Jeśli chodzi o produkcję to osobiście odwiedzam manufaktury i uprawy roślin. Wiem, że nie pracują w nich dzieci a ludzie są sprawiedliwie wynagradzani za swoją pracę.

Prowadzimy kilka projektów wspierających lokalną społeczność, dajemy pracownikom mieszkania, a dzieci są dowożone do szkoły. Jednocześnie ceny kosmetyków Orientana postanowiłam kształtować tak, by były w zasięgu każdej polskiej kobiety. Docierają do mnie sygnały, że za tak dobry skład naturalnego kremu powinnam ustalić wyższą cenę rynkową, ale ja prowadzę politykę cenową według swoich zasad, którym pozostaję wierna.

Biznes zgodny z naturą to także kształtowanie i pogłębianie świadomości ekologicznej konsumentów – dlatego w miarę możliwości biorę udział w kongresach, konferencjach czy spotkaniach z klientkami. Staram się promować zdrowy tryb życia zawsze i wszędzie.

Czy ma pani już nowe pomysły na kolejne produkty?

Mam w głowie wiele pomysłów – niektóre do zrealizowania już wkrótce a inne dopiero w dłuższej perspektywie czasowej. Kilka lat temu, gdy rozpoczęłam swą pracę nad marką Orientana miałam w ofercie jedynie dziewięć kosmetyków w dwóch kategoriach. Obecnie mam już ponad 100 rodzajów kosmetyków Orientana w ciągłej sprzedaży a wciąż pracuję nad nowymi.

Marka obecna jest w dużych sieciach, takich jak Super Pharm, Drogerie Natura, Hebe, Kontigo oraz w tysiącach małych drogerii i zielarni, a także aptek. Mam zapytania z różnych krajów w Europie, USA czy z Australii, ale wszystko w swoim czasie. Oczywiście pracujemy nad nowymi kosmetykami – chciałabym wprowadzać około 10 nowości rocznie.

Co kryje się za sukcesem marki Orientana?

Sukces zbudowany jest na trzech podstawach: pomysł, pasja i praca. Ważne, by mieć dobry pomysł, koniecznie w dziedzinie, która jest jednocześnie pasją. Następnie trzeba opracować plan działania i konsekwentnie go realizować ciężko pracując, dzień po dniu, wkładając w tę pracę całe serce i energię.

Moim pomysłem był unikalny sklep internetowy z własną marką naturalnych kosmetyków z roślin azjatyckich, ale Klienci nie pozwolili mi na tym poprzestać. Ich dobre opinie i wsparcie dały mi zapał do dalszej pracy i przekonanie, że Orientana musi się rozwijać. Kilka lat temu sama, w domu pakowałam paczki z kosmetykami do wysłania, dziś mam biuro, magazyn a przede wszystkim świetną ekipę zaufanych i zaangażowanych pracowników, którzy identyfikują się z marką Orientana i wierzą w nią tak jak ja. 

Jakie są bestsellery w pani ofercie?

Mamy wiele bestsellerów. Bestsellerem jest całą seria kosmetyków ze śluzem ślimaka – krem do twarzy, pod oczy, maseczka jedwabna i bio maska esencja. Choć mamy sporą konkurencję ze strony kosmetyków korańskich – nasze kosmetyki ze śluzem ślimaka są naturale i mają lepszy skład. Mieliśmy nawet taki moment, że popyt przewyższał podaż i klientki zapisywały się w sklepach na ten krem.

Świetnie sprzedaje się również krem do twarzy z kurkumą i drzewem sandałowym. Jest to lekki krem na bazie masła shea a zawiera olejek z drzewa sandałowego i ekstrakt z kurkumy, które wspaniale odżywiają i ujędrniają skórę twarzy. Krem nadaje się na dzień pod makijaż i na noc, gwarantuję, że nawet najbardziej wymagająca cera będzie po nim nawilżona, gładka i zyska piękny koloryt.

W kategorii kosmetyków do włosów zdecydowanie wyróżnia się ajurwedyjska terapia do włosów oparta na oleju kokosowym i sezamowym z unikalnym składem ziół, które wzmacniają włosy, zatrzymują ich wypadanie oraz pobudzają do wzrostu. Klientki pokochały ten produkt, bo działa niezależnie od przyczyny wypadania włosów i jest niezwykle skuteczny. Bestsellerem jest też Bio olejek do biustu, niedawno wprowadzona seria do twarzy Bio Ayurweda z głownymi składnikami – kurkumą i szafranem.

Furorę robi także seria kosmetyków z papają, która ma właściwości przywracające równomierny koloryt cery. Mogłabym wymieniać jeszcze długo, ale jak rozumiem mamy ograniczony czas na rozmowę. Zapraszam po prostu na naszą stronę internetową www.orientana.pl , gdzie można znaleźć dokładne opisy i składy kosmetyków Orientana.

Maseczka z naturalnego jedwabiu

Maseczka z naturalnego jedwabiuNasz faworyt olejek z imbirem i trawą cytrynową

Nasz faworyt olejek z imbirem i trawą cytrynową

Na przestrzeni lat swojej pracy, co jest pani największym sukcesem?

Jestem dumna z faktu, że udało mi się stworzyć polską markę kosmetyków, która na przestrzeni 8 lat siłą mojej pracy i znakomitymi recenzjami Klientów rozwinęła się tak bardzo i na trwałe już wpisuje się w szalenie ciekawy i mocno konkurencyjny rynek kosmetyków.

Mam bezpośredni kontakt z Klientkami czy to w biurze czy na imprezach targowych, otrzymuję dużo maili i ogromną dumą napełnia mnie fakt, że Polki coraz liczniej znają markę Orientana, lubią nasze produkty, kupują je dla siebie, dla rodziny, dla swoich dzieci i przyjaciółek.  Sukcesem jest zbudowanie silnego i lojalnego zespół pracowników, zaangażowanych w firmę tak jakby byłą ich własnością, a przy tym lubiących się i pracujących w miłej atmosferze. Połączenie pasji i pracy nie tylko swojej, ale i pracowników dało niesamowity sukces.

Czy ma pani też pasje?

Jestem molem książkowym. Każdą wolną chwilę przeznaczam na czytanie. Dużo czytam o Azji, ale też współczesną literaturę amerykańską. Uwielbiam nowości. Obecnie jestem zafascynowana Elonem Muskiem i właśnie skończyłam czytać jego biografię Czytam również skandynawskie kryminały mocno osadzone we współczesnych realiach. Traktuję je bardziej jak literaturę obyczajową. 

Oprócz podróży po krajach azjatyckich, gdzie nadal udaję się turystycznie nie tylko służbowo kocham Tatry i wolne chwile spędzam z rodziną na górskich szlakach.  Wraz z nastoletnimi synami i mężem aktywnie zdobywamy szczyty.