Twoje dziecko marzy o karierze w reklamie lub filmie? Koniecznie przeczytaj wywiad z Kamilą Matuszewską, właścicielką agencji aktorskiej dla dzieci Andy Max.

Redakcja: Kamilo, bardzo dziękujemy, że znalazłaś kilka chwil na rozmowę z nami. Jesteś kobietą sukcesu, z powodzeniem prowadzisz agencję już ponad 17 lat. To sporo czasu. Skąd pomysł na założenia właśnie takiej działalności?

Kamila Matuszewska: Dziękuję za miłe słowa, cieszę się że mogłam z Wami porozmawiać gdyż bardzo lubię Wasz portal.
Na początku odpowiem , że nie uważam się jeszcze za kobietę sukcesu . Abym mogła tak się nazwać muszę jeszcze zrealizować kilka swoich planów nie tylko zawodowych ale i prywatnych. Uważam że życiowy sukces to nie tylko efekty naszej pracy ale i realizacja naszych marzeń też na innych płaszczyznach życia .

Za swój sukces niewątpliwe uważam jednak Agencję Aktorską dla Dzieci , którą sama stworzyłam od podstaw będąc jeszcze bardzo młodą osobą. Bez specjalnych znajomości, kontaktów i doświadczeni a zawodowego.

Dzisiaj satysfakcją jest że po włączeniu telewizora widzę w nim naszych młodych aktorów, idąc ulicą spotykam ich na bilbordach, rozpoznaję ich na sesjach zdjęciowych w gazetach … dzieci z Andy Max są praktycznie wszędzie.

Ludzie z branży lubią ze mną pracować. Marka Agencji Andy Max jest rozpoznawalna na rynku, jestem doceniana przez moich przyjaciół którzy pamiętają jak zaczynałam od podstaw. Pomysł na agencję aktorską tylko dla dzieci powstał trochę przypadkiem, po tym jak w jednym ze znanych czasopism dla rodzicòw z ostałam opisana przez redakcję jako specjalistka od obsady małych dzieci w reklamach.

Po tym artykule w naszym biurze rozdzwoniły się telefony nie tylko od chętnych na promocję dziecka rodziców, ale i od producentów reklamowych. Okazało się że w tym temacie na rynku jest nisza. Było duże zapotrzebowanie rynku medialnego na wizerunek dzieci i dużo zdolnych dzieci które chciały spróbować swoich sił przed obiektywem. I udało mi się to połączyć.
A że to już trwa 17 lat … bardzo szybko ten czas leci.

Redakcja: Prowadzenie agencji młodych talentów to bardzo interesująca praca. Kamilo, czy każde dziecko może zgłosić się do Twojej agencji? Jakie cechy u dziecka gwarantują Twoim zdaniem jego sukces w branży reklamowej?

Kamila Matuszewska: To prawda, praca z dziećmi rządzi się swoimi prawami. Nie tylko tymi wynikającymi z kodeksu pracy gdzie znajdziemy na to specjalne zapisy , ale przede wszystkim takimi które odnajdziemy w odpowiednim podejściu do młodego człowieka który rozpoczyna swoją aktorską przygodę.

Dzieci nie są zawodowymi aktorami, i nie oczekuje się od nich wyuczonych umiejętność . Dzieci muszą grać naturalnie, emocje wydobywane są z nich spontanicznie – dlatego atmosfera na planie zdjęciowym musi być sprzyjająca. Od ekipy filmowej oczekuje się cierpliwości, i specjalnego podejścia do najmłodszych, gdyż z pracy z dzieckiem „na siłę” nie będzie dobrych efektów.

Do agencji może zgłosić się każde dziecko, nie ma wytycznych co do wyglądu gdyż jest zapotrzebowanie na różne typy urody, ważne jest natomiast aby dziecko dobrze czuło się przed obiektywem kamery, co sprawdzamy na castingach poprzedzających podpisanie kontraktu aktorskiego.

Przychodzą do nas różne dzieci, niektóre są już bardzo śmiałe, otwarte, niektóre dopiero zyskują pewność siebie po kilku castingach. Najważniejsze jest aby praca na planie sprawiała dziecku przyjemność, była dla niego fajną przygodą. Nie tylko spełnieniem oczekiwań rodzica, gdyż kamera taką sztuczność bezbłędnie wyczuwa.

Redakcja: Czy praca z dziećmi jest trudna?

Kamila Matuszewska: Specyficzna, a większą trudnością w mojej pracy jest praca z rodzicami dziecka. Niestety czasem zdarza się tak, że rodzic zachęcony sukcesami dziecka zaczyna mówiąc potocznie gwiazdorzyć, i przestaje traktować występy dziecka jako fajną przygodę, a stają się one sposobem na życie.

Sposobem na zarabianie pieniędzy, dowartościowaniem się przed znajomymi, Zaspakajaniem własnych niespełnionych ambicji… Wówczas pojawiają się różne nieuzasadnione oczekiwania a co za nimi idzie dalej problemy, a ja jako agent najmłodszych Gwiazd postawiona jestem przed trudnym wyborem.

Czy nadal wspierać tego młodego człowieka w karierze, czy zakończyć współpracę kierując się jego dobrem. I jeśli rozmowy z rodzicami na ten temat nie przynoszą oczekiwanych efektów, zawsze wybieram to drugie. Zawsze mi jednak przykro kiedy nieodpowiedzialne zachowanie dorosłych zamyka drzwi w naszej branży utalentowanym dzieciakom pozbawiając ich tej radości z występów.

Redakcja: Prowadząc agencję dla dzieci, castingi, wybory młodych miss na pewno spotkałaś się z nieprzychylnymi opiniami na temat Twojej działalności. Czy Twoim zdaniem dzieci nie powinny występować w reklamach czy serialach? 

Kamila Matuszewska: Opinie na temat dzieci angażowanych w charakterze aktorów czy modeli są bardzo różne, ja jednak osobiście uważam że jeśli to sprawia dziecku radość a rodzice mądrze podchodzą do tematu nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie jest to mega fajną sprawa .

Jest bardzo wiele utalentowanych dzieci które dzięki naszej pracy mogą spróbować swoich sił nie tylko jako aktorzy w reklamach, ale także w filmach, serialach, na deskach teatru, co jest przecież bardzo ambitnym zajęciem. Młodych aktorów z Andy Max możemy zobaczyć w wielu prestiżowych spektaklach w Warszawie, grają w Teatrze Narodowym, Operze, Teatrze Polonia.

Pracując przy filmach niejednokrotnie mają okazję spotykać się ze znanymi reżyserami, operatorami czy aktorami z pierwszych stron gazet. Dzieci poznają artystyczny świat, stają się bardziej wrażliwe, spotykają się z ciekawymi osobami, zawierają nowe przyjaźnie.

Niejednokrotnie też jest tak, że poprzez udział w castingach i nagraniach zyskują większość pewność siebie, i większe poczucie własnej wartości. To nie tylko dobra zabawa, ale i praca nad sobą i nabywanie nowych umiejętności których nie zdobędzie się gdzieś indziej.

Podczas przygotowań do roli dzieci uczą się pracy z ciałem i głosem, jest to też doskonały trening pamięci, mali aktorzy muszą uczyć się też jak radzić sobie ze stresem, pokonać tremę co później przydaje się w dorosłym życiu.

Redakcja: Wielu rodziców na pewno zastanawia się nad wysłaniem swoich pociech na casting. Jaką miałabyś dla nich radę, jeśli zapytaliby Ciebie czy warto, aby ich dziecko wystąpiło w reklamie czy serialu?

Kamila Matuszewska: Rada dla rodziców zastanawiających się nad wysłaniem dziecka na casting może być tylko jedna – słuchajcie swojego dziecka. Jeśli ono chce warto dać mu szansę spróbować. Jeśli nie, odpuśćmy sobie temat. Rodzice, którzy po raz pierwszy zgłaszają się do mnie na casting mają różne obawy. Najczęstszą z nich jest czy czasem coś nie wymknie się z pod ich kontroli , czy rodzice będą mogli decydować o rozwoju kariery dziecka.

Zdecydowanie tak. Dopóki młody człowiek nie osiągnie pełnoletności o każdym jego występie decyduje rodzic, opiekun zawsze jest obecny z najmłodszymi na planie, czuwa nad tym co w danym momencie dzieje się z dzieckiem. To rodzic też wybiera czy dziecko ma w danej chwili bardziej skupić się na nauce, czy może więcej czasu poświęcić castingom itd, nikt nie zatrudni dziecka nigdzie bez zgody opiekuna. Honoraria które otrzymują dzieci za udział w projektach, należą do nich, jednak dopóki dzieci nie będą pełnoletnie także rodzice zarządzają tymi funduszami. Więc bez obaw, rola rodzica jest tu najważniejsze.

Redakcja: Kamila, swoje doświadczenie zawodowe zdobywałaś między innymi w Stanach Zjednoczonych, gdzie zdaje się do dziś bywasz często. Wybrałaś jednak Warszawę jako miejsce swojej pracy i mieszkania. Dlaczego?

Kamila Matuszewska: Bardzo miło wspominam swój czas który spędzałam w USA i jeśli będę miała możliwość zawsze skorzystam aby tam ponownie polecieć i złapać pozytywną energię od tamtejszych mieszkańców.

W pracy zawodowej ale także w życiu prywatnym pobyt w USA pomógł mi utwierdzić się w tym, że jeśli czegoś bardzo chcemy możemy to osiągnąć. Oraz w tym że uśmiechem kierowanym do innych więcej załatwimy niż nadąsaną miną która mam wrażenie cały czas jednak rządzi w Polsce. Warto też mieć marzenia i się ich trzymać, bez względu na to co mówią inni.

Mój pobyt w USA był chwilowy, chociaż praktycznie zajął mi trochę lat , jednak zawsze czułam się związana z Warszawą gdzie się urodziłam i skąd pochodzi moja rodzina. Wybrałam tutaj moją drogę zawodową, gdyż tak naprawdę tutaj jest moje miejsce na ziemi.

Teraz też spotykają mnie tutaj dobre rzeczy. Oprócz sukcesów zawodowych które dają mi dużo satysfakcji, niedługo zostanę mamą co jest dla mnie wielką radością ale i nowym wyzwaniem. Teraz też urządzamy dom z moim narzeczonym, taki wymarzony stary dworek. W wolnych chwilach podróżujemy kamperem odkrywając bezludne zakątki Polski. Wszystko to sprawia że czuję się w Polsce jeszcze lepiej.

Redakcja: Jakie miejsca w Warszawie uwielbiasz najbardziej?

Kamila Matuszewska: Lubię wiele miejsc w Warszawie, ale takim szczególnym to którego mam sentyment jest Plac Zbawiciela. To właśnie tu wchodziłam w dorosłość, gdyż po wyprowadzce od rodziców tutaj po raz pierwszy samodzielnie zamieszkałam . Na Placu Zbawiciela mieszkałam też ponownie w ostatnim czasie podejmując kilka ważnych decyzji.

Redakcja: Jesteś na pewno bardzo zapracowaną kobietą. Castingi, wywiady w telewizji – ostatnio mogliśmy zobaczyć Cię wraz z podopiecznymi w „Pytaniu na śniadanie”. To na pewno bardzo absorbujące i wyczerpujące. Kiedy znajdujesz czas na odpoczynek?

Kamila Matuszewska:  Tak to już jest, że na sukces trzeba pracować. Prowadząc własną firmę nieustannie o niej myślimy, w naszej branży praktycznie cały czas jest się pod telefonem.
Mimo tego że tak trzeba, a sumie to nawet i to lubię  – zawsze staram się mieć czas na inne sprawy, w tym dla siebie. I dla bliskich mi osób, bo uważam że to sprawia że tak naprawdę czujemy że jesteśmy szczęśliwi.

Kiedyś byłam rzeczywiście bardzo zapracowaną kobietą której ciągle brakowało czasu. Wynikało to nie z ilości pracy której teoretycznie powinno być więcej, ale z tego że tylko tym żyłam i to stanowiło dla mnie podstawową wartość.
Teraz jestem już na innym etapie. Nauczyłam się że w życiu musi być równowaga pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym. Że warto mieć czas na wspólny posiłek i wieczorny spacer. Tak jest już dużo spokojniej. I w sumie osiągamy jeszcze więcej.

Redakcja: Jaka jest Kamila Matuszewska prywatnie? Stonowana, spokojna czy raczej szalona?

Kamila Matuszewska: Jaka jestem ? O to chyba trzeba by było zapytać osoby z którymi przebywam. Sama o sobie myślę jednak że jestem jednocześnie i szalona i spokojna. Mam w sobie dużo emocji , które czasem ciężko mi ukryć. Na szczęście zostałam obdarzona też dobrą intuicją i zdolnością logicznego myślenia, co sprawia że do wielu spraw potrafię podejść z dystansem.
Chyba wszystko zależy od okoliczności, ale zdecydowanie jestem osobą z pozytywnym nastawieniem. Marzycielką która lubi realizować swoje cele.

Redakcja: Czego możemy Ci życzyć na kolejne miesiące?

Kamila Matuszewska: Przede wszystkim aby było najdłużej tak jak teraz jest. I zdrowia, dla mnie i maluszka który niedługo przyjdzie na świat. To wystarczy i to będzie bardzo dużo. Dziękuję!