Wybór samochodu nie jest prostą sprawą. Obecny rynek oferuje szeroki wachlarz marek i linii, a ich dokładne dane techniczne niekiedy stanowią dla nas puste hasła. Z góry wiadomo, że oczekujemy ekonomicznego pojazdu, jak najwyższej jakości, dużego komfortu, przestrzennego wnętrza… Wszystkiego na raz, w wersji przyjemnej dla oka. I tu na celownik trafia nowe Renault Clio, które spełnia powyższe wymagania.

Na początku tego roku francuski producent wypuścił na rynek piątą generację samochodów Clio. W polskich salonach motoryzacyjnych możemy oglądać je już od września. Wydawać by się mogło, że koncern nie może nas już bardziej zaskoczyć. A jednak! Najnowszy model cieszy się niezwykłym powodzeniem, a jego sprzedaż szybko rośnie. Na czym polega fenomen Clio V?

Wypada przypomnieć wszystkim pierwsze pojazdy Clio. Przenosimy się do roku 1990, kiedy światło dzienne ujrzał następca Renault 5 – Renault Clio I. Model ówcześnie zrobił furorę, a rok później uznano go liderem wśród czterokołowców. Faza pierwsza była dostępna w różnych wariantach, zarówno pod względem wizualnym (warto tu wspomnieć o Graffiti, specjalnej edycji stworzonej z myślą o gustach młodzieży. Paleta oferowała kilka unikatowych kolorów – przykładowo wrzosowy błękit, coś pięknego!), jak i technicznym – skrzynie biegów 3 i 4 biegowe automatyczne lub 5 biegowe manualne, 3-drzwiowe nadwozia lub 5 drzwiowy hatchbag, silniki (tylko) benzynowe o pojemnościach między 1.1l a 1.9l. I tak dalej, aż do kolejnej modernizacji w 1998 roku, ciągnącej za sobą nowe ulepszenia. Od 1990 roku minęło już prawie 30 lat, a Renault ani przez chwilę nie zatrzymał się w czasie.

Renault Clio I

Renault Clio I

Renault Clio II

Renault Clio II

 

Co nowego?

Chociaż tegoroczne Clio zostało skonstruowane od zera, zgodnie z zasadą „ewolucji i rewolucji” samochód wizualnie nie różni się drastycznie od swojego poprzednika. Taki był zamysł – nowe auto ma łączyć w sobie najlepsze cechy „starszych pokoleń”, czyli te, za które ludzie pokochali linię Renault, a jednocześnie zrobić duży krok na przód.

Renault Clio V

Renault Clio V

„Zewnętrzna stylistyka Clio IV zjednała sobie naszych klientów i nadal zdobywa kolejnych. Dlatego postanowiliśmy pozostać przy DNA marki, dodając nowemu modelowi elegancji i nowoczesnego stylu” – mówi Laurens van den Acker, dyrektor ds. designu przemysłowego – „Wnętrze zostało dosłownie zrewolucjonizowane. Osiągnęliśmy znaczną poprawę jakości postrzeganej i wyrafinowania zastosowanych technologii”. I to prawda – pięcioosobowe auto, chociaż jest małe, korzysta z technologii charakterystycznych dla samochodów wyższej klasy, takich jak Renault Megane (m. in. pod maskami tej dwójki pojawia się ten sam silnik). Korzysta z silnika hybrydowego E-TECH, który jest przystosowany do obowiązujących norm europejskich – nie wymaga dużej ilości paliwa, bo jest częściowo zelektryfikowany. Równa się z tym to, że auto w niewielkim stopniu przyczynia się do emisji dwutlenku węgla, co w dobie problemów klimatycznych powinno być dla nas niezwykle ważne.

Renault Clio V

Renault Clio V

Dużym atutem nowego Clio jest jego inteligencja, co pozornie może zabrzmieć śmiesznie. Ale tylko pozornie – wbudowany pakiet systemów kryje się pod nazwą EASY DRIVE, a ich głównym zadaniem jest ułatwianie prowadzenia, przy jednoczesnym zwiększeniu bezpieczeństwa użytkowników i zapewnienia im jak największej wygody jazdy. Producenci dążą do stworzenia autonomicznego samochodu, czyli takiego, który na dobrą sprawę wykona wszystko za kierowcę, z wyjątkiem ustalenia celu jego podróży. Chociaż do tego jeszcze daleko, obecna technologia Clio i tak jest mocno zaawansowana. EASY PILOT –  asystent jazdy w korku i na autostradzie jest przede wszystkim przydatny w miejskim otoczeniu, przy dużym ruchu. Dlatego jeśli czujemy się niepewnie za kółkiem wśród szerokich i zatłoczonych ulic, to coś dla nas.

Renault Clio V

Renault Clio V

 

Renault Clio V

Renault Clio V

Najprzyjemniejsze zostało na koniec. Choć na prezentowanych zdjęciach Clio jest przedstawione w dwóch kolorach, głębokim niebieskim i metalicznym pomarańczowym, dostępnych wariantów jest więcej. Wszystkie są niesamowicie wyraziste, nawet odcienie szarości. Nikt nie przejdzie obojętnie obok „Brązowego Vison’a”, czy „Czarnego Etoile”. A naszym faworytem jest zdecydowanie krwisty „Flamme”, który świetnie sprawdza się w parze z czerwoną szminką. Sprawdźcie same! Albo i nie same – w samochodzie zmieści się więcej osób, w sam raz na rodzinną przejażdżkę.

Renault Clio V

Renault Clio V

 

Artykuł Powstał we współpracy z Renault Polska
www.renault.pl

Autor MJ